Rynek convenience zmienia się szybciej, niż wielu z nas przypuszczało. Przyszedł czas na kwiaty 24/7?
Jeszcze kilkanaście lat temu stacje paliw kojarzyły się przede wszystkim z tankowaniem samochodu, a niewielkie sklepy przy nich oferowały podstawowy wybór napojów, słodyczy czy gazet. Dziś trudno znaleźć osobę, która nie zatrzymałaby się po drodze na kawę, świeżą kanapkę, przekąskę czy szybkie zakupy. Rynek convenience zmienił się nie do poznania.
Nie jest to zjawisko przypadkowe. W całej Europie obserwujemy wyraźny trend polegający na przekształcaniu tradycyjnych punktów sprzedaży w miejsca oferujące klientom coraz więcej produktów i usług. Liczy się wygoda, szybkość i dostępność. Współczesny klient chce załatwić kilka spraw podczas jednej wizyty i coraz częściej oczekuje, że będzie mógł zrobić to niezależnie od pory dnia.
Klient kupuje inaczej niż jeszcze kilka lat temu
Dzisiejszy konsument nie myśli kategoriami kanałów sprzedaży. Nie zastanawia się, czy kupuje w sklepie stacjonarnym, przez internet, czy z automatu. Interesuje go przede wszystkim to, czy produkt jest dostępny wtedy, kiedy go potrzebuje.
To dlatego tak szybko rozwijają się różnego rodzaju rozwiązania samoobsługowe. Automaty z napojami, pieczywem, pizzą, gotowymi posiłkami czy produktami regionalnymi przestały być ciekawostką. Stały się częścią codzienności.
Zmieniło się również samo znaczenie słowa „sklep”. Coraz częściej nie jest to już pojedynczy lokal, ale cały ekosystem sprzedaży, obejmujący tradycyjną placówkę, internet, media społecznościowe, dostawy oraz rozwiązania dostępne przez całą dobę.
Zakupy impulsowe mają się dobrze
Kawa, świeże pieczywo, słodycze, gotowe posiłki czy drobne upominki od dawna należą do produktów kupowanych spontanicznie. Coraz częściej do tej grupy dołączają również kwiaty.
Nie powinno to dziwić. Bukiet jest jednym z najbardziej emocjonalnych produktów dostępnych na rynku. Kupujemy go z okazji imienin, rocznic czy spotkań rodzinnych, ale równie często pod wpływem chwili. Wystarczy przypomnieć sobie o ważnej dacie, odwiedzinach u bliskich lub po prostu chęć sprawienia komuś przyjemności.
To właśnie dlatego kwiaty tak dobrze wpisują się w filozofię rynku convenience.
Kwiaty i słodkości. Naturalne połączenie
W ostatnich latach coraz częściej można zauważyć, że różne kategorie produktów zaczynają się wzajemnie uzupełniać. Kawa sprzedawana jest razem z pieczywem. Gotowe posiłki z deserami. A kwiaty coraz częściej pojawiają się obok słodkości, świeżych ciast, pralinek czy drobnych prezentów.
Nie jest to przypadek.
Bukiet kwiatów bardzo często kupowany jest właśnie razem z czymś słodkim lub symbolicznym upominkiem. Klient szukający szybkiego prezentu dla bliskiej osoby nie chce odwiedzać kilku różnych miejsc. Oczekuje prostego rozwiązania i możliwości skompletowania wszystkiego podczas jednej wizyty.
Dlatego właśnie połączenie kwiatów z innymi produktami impulsowymi wydaje się jednym z najbardziej naturalnych kierunków rozwoju rynku convenience.
Kwiatomaty nie zastępują kwiaciarni
Wraz z rozwojem nowych kanałów sprzedaży pojawiają się pytania o przyszłość tradycyjnych kwiaciarni. Takie obawy towarzyszyły branży od wielu lat. Podobne dyskusje pojawiały się wraz z rozwojem supermarketów, sklepów internetowych czy dostaw kwiatów.
Warto jednak zauważyć, że za większością Kwiatomatów stoją lokalni przedsiębiorcy i konkretne rodzinne firmy.
Dla wielu kwiaciarni Kwiatomat nie stał się konkurencją dla istniejącego lokalu, lecz jego naturalnym uzupełnieniem. Podobnie jak sklep internetowy, media społecznościowe czy usługi dostawy kwiatów, pozwala dotrzeć do klientów, którzy oczekują większej dostępności i możliwości zakupu przez całą dobę.
Największą wartością tego modelu pozostaje połączenie nowoczesnej technologii z doświadczeniem lokalnych florystów. To właśnie oni odpowiadają za przygotowanie bukietów, ich jakość i codzienną obsługę urządzeń.
Kwiaty mają przewagę nad wieloma innymi produktami
Rynek convenience opiera się przede wszystkim na produktach, które można kupić szybko i spontanicznie. Kwiaty posiadają jeszcze jedną wyjątkową cechę.
Wywołują emocje.
Bukiet potrafi przeprosić, podziękować, wyrazić miłość, wdzięczność lub pamięć. Jest jednym z niewielu produktów, które niosą ze sobą tak silny przekaz. Właśnie dlatego trudno wyobrazić sobie, aby całkowicie zniknęły z codziennego handlu.
Zmieniają się jedynie miejsca i sposoby ich sprzedaży.
Świat zmierza w kierunku sprzedaży wielokanałowej
Współczesny handel coraz rzadziej opiera się na jednym miejscu sprzedaży. Klient może odwiedzić tradycyjną kwiaciarnię, zamówić bukiet przez internet lub kupić go w drodze do domu.
Coraz większego znaczenia nabiera współpraca pomiędzy różnymi branżami. Kwiaty zaczynają pojawiać się obok produktów spożywczych, słodyczy, gotowych posiłków czy innych kategorii związanych z zakupami impulsowymi. Takie połączenia pozwalają tworzyć nowe doświadczenia zakupowe i odpowiadają na zmieniające się potrzeby klientów.
Nie technologia, lecz wygoda klienta
Patrząc na kierunki rozwoju handlu w Europie, można odnieść wrażenie, że najważniejszym słowem najbliższych lat będzie wygoda.
Klient nie zastanawia się, czy korzysta z kanału tradycyjnego, internetowego czy automatycznego. Oczekuje po prostu dobrej jakości, łatwego zakupu i dostępności wtedy, kiedy tego potrzebuje.
Właśnie dlatego przyszłość prawdopodobnie nie będzie należała ani wyłącznie do tradycyjnych sklepów, ani wyłącznie do automatów. Największe szanse będą mieli ci przedsiębiorcy, którzy potrafią połączyć różne kanały sprzedaży i wykorzystać nowe możliwości, nie zapominając o tym, co od zawsze było najważniejsze – jakości produktu i zaufaniu klientów.
Bo technologia może zmieniać sposób sprzedaży, ale to ludzie i ich potrzeby nadal pozostają w centrum handlu.
Czy przyszłość należy do konceptów łączących różne kategorie produktów?
Wiele wskazuje na to, że właśnie taki będzie kierunek rozwoju rynku convenience. Kwiaty, słodkości, kawa, gotowe posiłki, produkty regionalne czy drobne prezenty nie konkurują ze sobą. Wręcz przeciwnie. Wzajemnie się uzupełniają.
Być może za kilka lat nikogo nie będzie dziwił widok miejsca, w którym przez całą dobę można kupić świeży bukiet, tort, kawę i niewielki prezent.
A dla klientów najważniejsze będzie jedno – że wszystko, czego potrzebują, znajduje się dokładnie tam, gdzie właśnie się zatrzymali.
Czy warto już dziś myśleć o nowych kanałach sprzedaży?
Rynek convenience rozwija się bardzo dynamicznie, a zmieniające się zwyczaje klientów sprawiają, że coraz większego znaczenia nabiera sprzedaż wielokanałowa. Dla wielu lokalnych kwiaciarni Kwiatomat stał się nie konkurencją dla tradycyjnego lokalu, ale jego naturalnym uzupełnieniem i sposobem na dotarcie do klientów również poza standardowymi godzinami pracy.
Jeżeli zastanawiasz się, jak taki model funkcjonuje w praktyce, jakie są jego koszty, możliwości i ograniczenia, warto rozmawiać z przedsiębiorcami, którzy już od kilku lat rozwijają sprzedaż kwiatów 24/7. Doświadczenie setek lokalnych kwiaciarni pokazuje, że nie istnieje jeden idealny model dla wszystkich, ale istnieje wiele sposobów na wykorzystanie nowych kanałów sprzedaży w zgodzie z charakterem własnego biznesu.
Jeżeli chcesz dowiedzieć się więcej o funkcjonowaniu Kwiatomatów, porozmawiać o możliwościach rozwoju swojej kwiaciarni lub poznać doświadczenia innych przedsiębiorców, zapraszamy do kontaktu oraz do śledzenia kolejnych artykułów na blogu Wsparcie Florystów – 576 375 900, kontakt@kwiatomat.pro.
Najczęściej zadawane pytania (FAQ)
Czy Kwiatomaty zastępują tradycyjne kwiaciarnie?
Nie. W większości przypadków są one dodatkowym kanałem sprzedaży rozwijanym przez lokalne kwiaciarnie. Za przygotowanie bukietów, ich jakość i codzienną obsługę odpowiadają floryści i przedsiębiorcy działający na lokalnych rynkach.
Czy sprzedaż kwiatów 24/7 to chwilowa moda?
Wiele wskazuje na to, że jest to jeden z kierunków rozwoju rynku convenience. Podobnie jak wcześniej sklepy internetowe czy dostawy kwiatów, Kwiatomaty odpowiadają na zmieniające się potrzeby klientów i rosnące oczekiwania dotyczące dostępności produktów.
Dlaczego kwiaty dobrze wpisują się w rynek convenience?
Bukiety należą do produktów kupowanych spontanicznie. Klienci często przypominają sobie o ważnych okazjach w ostatniej chwili, dlatego możliwość zakupu świeżych kwiatów przez całą dobę stanowi dla wielu osób dużą wartość.
Czy Kwiatomaty sprawdzają się tylko przy stacjach paliw?
Nie. Kwiatomaty działają również przy parkach handlowych, supermarketach, centrach miast, dworcach, galeriach handlowych i wielu innych lokalizacjach. Najważniejsze znaczenie ma dostępność oraz wygoda dla klientów.
Czy za Kwiatomatami stoją duże sieci handlowe?
W Polsce zdecydowana większość Kwiatomatów jest rozwijana przez lokalne kwiaciarnie i niezależnych przedsiębiorców. To właśnie oni odpowiadają za jakość bukietów oraz codzienną obsługę urządzeń.
Czy połączenie kwiatów z innymi produktami, takimi jak słodkości czy prezenty, ma sens?
Tak. W całej Europie coraz większą popularność zdobywają koncepty convenience łączące różne kategorie produktów. Kwiaty, słodkości, kawa, gotowe posiłki i drobne prezenty bardzo dobrze uzupełniają się w zakupach impulsowych.
Czy każdy właściciel kwiaciarni powinien inwestować w Kwiatomat?
Nie. Tak jak nie każda kwiaciarnia potrzebuje sklepu internetowego czy drugiego lokalu. Każdy przedsiębiorca powinien wybrać model rozwoju najlepiej dopasowany do swojej lokalizacji, możliwości i strategii działania.
Gdzie można uzyskać więcej informacji?
Więcej informacji na temat sprzedaży kwiatów 24/7, doświadczeń lokalnych florystów oraz możliwości rozwoju nowych kanałów sprzedaży można znaleźć na blogu Wsparcie Florystów oraz kontaktując się z zespołem projektu Kwiatomat.